środa, 26 stycznia 2011

odchody zwierząt roślinożernych źródłem żywności dla świń

Odchody zwierząt roślinożernych źródłem żywności dla świń

Czego świnie potrzebują do wydajnego wzrostu? Organizmy zwierzęce by rosnąć potrzebują materiału budulcowego -  białka.  Właściwie to niedokładnie się wyraziłem - zwierzęta (i ludzie)   potrzebują nie białka, a substancji z których to białko jest zbudowane -   aminokwasów.

Czego świnie potrzebują do wydajnego wzrostu?
Organizmy  zwierzęce by rosnąć potrzebują materiału budulcowego - białka.  Właściwie to niedokładnie się wyraziłem - zwierzęta (i ludzie)  potrzebują nie białka, a substancji z których to białko jest zbudowane -  aminokwasów. Część z tych tych aminokwasów ludzie i zwierzęta są w  stanie "wyprodukować" we własnym zakresie. Te aminokwasy nazywamy . Ciało człowieka i świni  wytwarza je głównie z węglowodanów i innych aminokwasów.
Aminokwasy, których ludzie i świnie nie są w stanie syntetyzować (wytwarzać we własnym organizmie) nazywamy aminokwasami egzogennymi
Aminokwasy egzogenne:
-fenyloalanina (phenylalanine, Phe)
-izoleucyna (isoleucine, Ile)
-leucyna (leucine, Leu)
-lizyna (lysine, Lys)
-metionina (methionine, Met)
-treonina (threonine, Thr)
-tryptofan (tryptophan, Trp)
-walina (valine, Val)
U dziecka należy jeszcze wymienić dwa aminokwasy:
-histydyna (histidine, His)
-arginina (arginine, Arg)
Jeśli nie będziemy dostarczać ich naszemu organizmowi  możemy nabawić się rożnych, nieprzyjemnych chorób i symptomów  zaczynając od zawału mięśnia sercowego (serce nie będzie miało  odpowiednich aminokwasów by się regenerować) na wypadaniu włosów i  depresji kończąc... W cywilizowanym świecie ludziom niedobór tych  aminokwasów nie grozi, chyba, że są na dietach w których ilość białka  jest zbyt mała, jakość tego białka (zawartość aminokwasów egzogennych  jest nieodpowiednia) lub dany człowiek ma jakieś inne problemy zdrowotne  związane z trawieniem i przyswajaniem białka.

Odchody zwierzęrząt roślinożernych źródłem żywności dla świń.
Bieszczadzka krowa uzupełniająca swą dietę w liście i gałęzie krzewu.
U  świń jest podobnie, jednak uwzględniając, że żywot przeciętnej świni  jest krótszy jakieś 70-140 razy niż żywot człowieka problemów z  niedoborem białka aż tak nie widać... Czy może widać, ale objawia się to  zwiększoną ilością tłuszczu w ogólnej wadze świni i pogorszeniem współczynnika konwersji paszy (ile kg jedzenia musi świnia spożyć by przybrać kg na wadze). Jeśli w  paszy świń brakuje chociażby jednego z aminokwasów egzogennych do tego  by zostało wytworzone białko strukturalne (np. mięśnie) to większość  paszy zostanie przetworzona na tłuszcz (słoninę). Oczywiście nie ma w  tym nic złego jeśli produkujemy świnie na swoje potrzeby - słonina od  świń z wypasu pastwiskowego to tradycyjny, zdrowy tłuszcz używany przez  naszych przodków od wieków. Jednak jeśli produkujemy świnie na skalę  komercyjną, to duża ilość słoniny nie jest pożądana. Po pierwsze spada  tzw. mięsność świni co obniża cenę mięsa w skupie. Jako konsumenci  wiemy, że słonina kosztuje około 1-3 zł za 1kg a 1 kg "mięsa" około 12  zł i więcej. Jeśli dodać do tego, że wytworzenie tłuszczu u świni jest  bardziej kosztowne niż "mięsa" to wiemy już dlaczego komercyjni hodowcy  unikają otłuszczenia świni jak ognia.Wynika to z tego, że  tłuszcz  zawiera 9kcal na g a białko zawiera 4kcal na g. Co więcej pasze  zawierające dużo białka są dużo droższe niż te węglowodanowe a ich  kaloryczność jest przecież taka sama. Hodowca na otłuszczonej świni  traci zatem potrójnie...
W przypadku aminokwasów egzogennych wszystkie potrzebne są naraz - jeśli będzie brakować choćby jednego, białko z pokarmu nie zostanie  wykorzystane efektywnie. Starszej daty podręczniki do biologii,  dietetyki czy hodowli zwierząt dzielą białko na pełnowartościowe  (zwierzęce) i niepełnowartościowe (roślinne). Z tymi aminokwasami jest  jak z drewnianą beczką do przetrzymywania wody. Może być w 99% "sprawna"  ale jeśli będzie brakować jednej, wąskiej deski cała konstrukcja nie  spełni powierzonego jej zdania. Wartość białka będzie liczona do  najmniejszego wspólnego mianownika - do tego aminokwasu egzogennego,  którego brakuje. Dalej porównując aminokwasy do beczki... Woda może być  magazynowana tylko do poziomu najniższej dziury w tejże beczce. Nie jest  istotne, że beczka ma pojemność 500 l (dostarczamy dużej ilości białka w  ogóle) co natomiast jest ważne, to jak nisko jest najniższa dziura  (którego aminokwasu egzogennego świni brakuje).

Jeśli  chcemy hodować świnie na pastwisku, to zwykle te aminokwasy, które są  czynnikiem ograniczającym wzrost świń (bo brakuje ich w runi  pastwiskowej) to: lizyna, metionina. Teoretycznie można by suplementować żywiąc świnie śrutą rzepakową lub  soją, jednak ich sposób produkcji pozostawia wiele do życzenia jeżeli  chodzi o wartość odżywczą tych dwóch roślin.
Krowa - potencjalne źródło wartościowej paszy dla świń
Co mają te wszystkie wywody o aminokwasach i świniach mają do krów?
Krowy mogą dostarczyć w bardzo dużych ilościach brakujących świniom aminokwasów oraz dostarczyć lekkostrawnego pokarmu.
We wpisie o drogich świniach wspomniałem o tym jak hodowane są świnie na szynkę parmeńską - mają  dostęp do pastwiska oraz dostają kasztany jadalne oraz serwatką.  Zapewnia im to pełnowartościową paszę a oprócz tego smak uznawany przez  znawców za wyborny, bardzo słodki.
Zapewne Czytelnikom  powoli krystalizuje się już pewien obraz. Krowa daje mleko, z mleka  człowiek robi sobie masło i sery. Resztki z produkcji (maślankę i  serwatkę) daje się świniom do zjedzenia - stanowi to pełnowartościową  paszę - nie potrzeba już soi GMO...
Jedna krowa może dostarczać kilkadziesiąt kilogramów paszy dla świń dziennie.
Wbrew  pozorom mleko, maślanka i serwatka nie są jedynym pożywienie dla świń,  którego może dostarczać krowa. Inne potencjalne źródło jadła dla tych  świńskich wszystkożerców to... krowie odchody.Co dzieje się z roślinami, które krowa spożyje?
Z  pokarmem połkniętym przez krowy dzieje się wile ciekawych rzeczy.  Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że dla krów rośliny nie są  bezpośrednim źródłem pożywienia - by zwiększyć wartość odżywczą swej  paszy krowy wykorzystują pośredników - bakterie. Krowy poprzez żucie  roślin zwiększają powierzchnię na którą mogą działać bakterie. Te  bakterie trawią pokarm roślinny po czym się rozmnażają. Następnie krowa  zjada wstępnie przetrawiony pokarm roślinny wraz z wszystkimi  bakteriami. Krowa (a raczej rolnik ją żywiący) w przeciwieństwie do  świni nie musi się martwić o to by konsumowała ona jakieś aminokwasy  egzogenne. Wystarczy, że będzie przyjmować odpowiednią ilość białka,  włókna oraz węglowodanów. Właściwie to krowa nie musi nawet spożywać  dużej ilości białka - częścią pożywienia, który bakterie w jej żołądkach  są w stanie przerobić na białko może być mocznik (źródło azotu dla  bakterii do produkcji białka). Znane są przypadki w których dużą część  diety krowy stanowiły trociny, mocznik (źródło azotu do syntezy białka  przez bakterie) oraz lizawka melasowo-mikroelementowa.
Dlaczego krowa może spożywać żywność niezawierającą wszystkich aminokwasów egzogennych? Ponieważ  krowa stwarza w swoim żołądku warunki do rozwoju bakterii, których  pożywienie może nie zawierać kompletu aminokwasów. Te bakterie są w  stanie jednak wytwarzać wszystkie aminokwasy egzogenne. Gdy te się  namnożą krowa po prostu je "zjada" przenosząc treść pokarmową do  następnego żołądka.

Odchody zwierzęrząt roślinożernych źródłem żywności dla świń.
Krowie odchody stanowią cenną choć tanią paszę dla świń.

Dlaczego odchody krowy mogą stanowić paszę dla świń?
Świnie  są zwierzętami wszystkożernymi. Natura dała im zadanie bycia  czyścicielem środowiska. Oprócz tego, że jedzą roślin i zwierzęta, to  świnie spożywają z wielkim uznaniem odchody innych zwierząt. Krowi  obornik składa się w sporej części z niestrawionych części roślin oraz z  bakterii. Te ostatnie zaś tak jak już wcześniej wspomniałem zawierają wszystkie aminokwasy egzogenne. Mogą  zatem stanowić cenny "koncentrat paszowy". Dodatkowo jeśli krowy  żywione są ziarnem, to część ziarna przechodzi przez przewód pokarmowy  krów właściwie niestrawiona. W normalnych warunkach tego typu produkt by  się zmarnował.

Korzyści ze stosowania odchodów krowich w żywieniu świń.
Pierwszą,  dość oczywistą korzyścią jest stosowanie odchodów krowich jako źródło  energii dla świni, drugie to wspomniane wcześniej białko i aminokwasy  egzogenne. Trzecią korzyścią żywienia świń odchodami krów to  dostarczanie im mikroelementów oraz witamin, głównie z grupy B (również  B12).
 Jaki procent świńskiej diety mogą stanowić odchody krów?
FAO (agencja ONZ zajmująca się wyżywieniem i rolnictwem) opublikowała dane o eksperymencie przeprowadzonym na Mauritiusie w 1976 r. w którym świnie karmione były w 40% krowimi odchodami w 40% melasą i  w 20% komercyjną mieszanką paszową. Świnie na takiej mieszance co  prawda rosły wolniej niż w grupie kontrolnej, ale  hodowcy i tak  osiągnęli dobre wyniki ekonomiczne z powodu niskiej ceny takiej  mieszanki
W zależności od kilku czynników:
wieku i diety krowy jaką części diety świń mają stanowić odchodywieku świń
Jedna krowa może dostarczać pokarmu w formie odchodów dla od 17 do 3 świń.

Jak zintegrować możliwość odżywiania się świń odchodami krów w szerszym systemie permakulturowym?
Jeśli chcemy hodować świnie i krowy na permakulturową modłę mogę zasugerować tego typu rozwiązanie.W  pierwszym dniu na pastwisku wypasana jest krowa/krowy. Na drugi dzień  na pastwisko wchodzą świnie - będą jadły korzonki i część runi  pastwiskowej. Trzeciego dnia można na daną kwaterę pastwiska wysłać kury  - zjedzą one sporą cześć pasożytów występujących w odchodach świń i  kur. Dodatkowo rozgrzebią je czym przyspieszą ich rozkład i dostarczenie  zawartych w nich substancji roślinom. W ten sposób wykorzystywane jest  wiedza dotycząca holistycznego wypasu zwierzą dzięki czemu  nie dojdzie do nadmiernego wypasu roślin na pastwisku oraz ilość niedojadów będzie mała.
Samo pastwisko może być np. rzadkim lasem pastwiskowym  na którym rosną orzechy włoskie,  lub drzewka owocowe czy inne drzewa paszowe. Ten system agroleśniczy powinien być osłonięty od wiatru odpowiednio zasady-projektowania-produktywnego.wysokim i gęstym żywopłotem
Czy w ten sposób można utuczyć świnię bez zakupu paszy z zewnątrz?
W  chwili obecnej trudno powiedzieć czy samo pastwisko + odchody krowie są  w stanie zapewnić pełnię wyżywienia dla świń. Jestem skłonny  przypuszczać, że jeśli dodamy do diety tych zwierząt orzechy włoskie i  kasztany hybrydowe to świnie będą rosły całkiem przyzwoicie a my  będziemy mogli cieszyć się tym, że wiemy co jadło nasze jedzenie.

Dla nas koński kał to odchody - dla świni smaczne i odżywcze śniadanie/obiad/kolacja ;)

Tak,  świnie można karmić odchodami innych zwierząt roślinożernych np. takich  jak koni, kóz, królików... Bardzo dobrym źródłem żywności dla świń są  odchody końskie, gdyż konie trawią mniej wydajnie niż krowy, więc  "końskie jabłka" zawierają więcej nasion itp. bardziej  kalorycznych  elementów paszy.
---
   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz